Niesforna królewna

Król był kiedyś mężczyzną silnym i radosnym. Miał piękną żonę, którą darzył wielką miłością. Miał też wprawdzie kilka kochanek, ale o tym kronikarzowi pisać nie wypada. Z ukochaną żoną miał córkę. Ta zaś odziedziczyła po matce urodę, a po ojcu żywość charakteru. Niestety po dziadku odziedziczyła skłonność do mocnych trunków. Z wiekiem coraz trudniej było spotkać królewnę trzeźwą. Na nic się zdały zakazy i pilnowanie.

Zawsze jakoś zdobyła coś do picia. Ktoś z dworzan na tajnej naradzie wspomniał królowi o Pomorzanach. Plemię to wprawdzie barbarzyńskie, ale ośrodki odwykowe pomorskie słyną w całym świcie. Mający niegdyś wielkie problemy z alkoholem rycerz Paćko z Fistaszkowa sam zachwalał i mawiał, że ośrodki odwykowe Trójmiasto ma najlepsze. Wiadomo przecie, że owe Trójmiasto stanowi centrum życia Pomorzan. Może i Paćko nadal cichcem do butelki zagląda, ale teraz przynajmniej miecz utrzymać w ręce potrafi.

Na tej właśnie naradzie zapadły ważne dla całego kraju postanowienia. Królewna w tajemnicy pojechała na Pomorze, by tam pozbyć się swojego uzależnienia. Kto to widział, by pijana dziewczyna mogła być łakomym kąskiem dla zagranicznych królewiczów. Jak już się jej znajdzie męża, to może sobie potem pić do woli. Teraz musi wytrzeźwieć dla dobra ojczyzny.

Dodaj komentarz

Podpis: (Required)

E-mail: (Required)

Website:

Comment: